|
To już czwarty album bardzo znanego zespoły z Oakland - 3xKrazy. Tym razem o dziwo prawie zawsze usłyszymy wszystkich członków
zespołu razem: Keak Da Sneak, B.A. i Agerman z reguły pojawiają się wszędzie. Flow raperów nie odbiega zbytnio od tego,
co można było usłyszeć na "Immortalized". 3xKrazy są cały czas oryginalni i ich zwroty nie powinny zawieść fanów. Mnie
natomiast zawiodły gościne wystąpienia. W ogóle nie czuję zespołu Professionals, a ponieważ w tym zespole jest niemało raperów,
3xKrazy są przygniatani przez nich, jak tylko się pojawią. Dla mnie niestety takie piosenki oznaczają przerzutkę. Nie wpada
także za dobrze w ucho produkcja, za którą odpowiedzialni są Gov, Lev, Big Wilson, Wolverin, Bosko i Mike D. Tzn. poszczególne
piosenki są porządne, ale generalnie to widać, że album nie miał żadnego konceptu. Tak jak "Sick-O" było thugowe i ostre,
"Stackin Chips" spokojne i melodyjne, "Immortalized" klimatyczne i chore, tak "Real Talk 2000" nie ma po prostu klimatu.
I to jest właśnie największa wada tej płyty. Oczywiście jest tu kilka zajebistych kawałków, ale tak ogólnie to płyta
nie jest nadzwyczajna, po prostu "może być". Denerwuje recycle z solo Keak Da Sneaka - piosenka "Lifestyles", wcześniej
pod tytułem "L.W.L.". Albumu fanom nie muszę polecać, bo i tak kupią, ale pozostali mogą go sobie odpuścić. Bardzo łatwo dostać
za niską cenę.
|