AP.9 & FED-X
"17708 (MOB)"
Black Market Records (2005)

$10 - $12
Ocena:
  1. 17708 - AP.9 & Fed-X
  2. The Bay - AP.9
  3. Pimp Rules - Fed-X
  4. Loadin' Up - AP.9 & C-Bo
  5. Pull The Curtainz - AP.9
  6. Since A Kid - AP.9 & R Beta
  7. Do It Up Big - Fed-X
  8. Come Hard - Lil Ric, AP.9 & Fed-X
  9. How It Is - AP.9 & Fed-X
  10. Mobsta Life - Husalah, Fed-X & Unda P
  11. Smooth Criminal - Fed-X & Kamikazi
  12. Big Buiznez - AP.9, Fed-X & Scot Fre'
  13. Got Money Now - AP.9, Fed-X & Cocaine
  14. Watch Me - AP.9
Jeszcze całkiem niedawno wyszła solówka AP.9'a "Body Shotz" i collabo z Jaydą, a już możemy dorwać jego duet nagrany wespół z Fed-X'em. Dla fanów to nie lada gratka, ponieważ już od dłuższego czasu nie słyszeli od Mob Figaz'ów niczego poza solówkami (ostatnio wyszła płyta Mob Figaz'ów w 2003 roku). Poza tym Fed-X jeszcze nie wydał swojego albumu, więc dobrze, że w końcu będzie miał jakiś projekt na koncie. Tym bardziej, że jeszcze niedawno jego życie wisiało na włosku, po tragicznym wypadku, kiedy to został postrzelony w głowę (!!). Na szczęście przeżył i wydobrzał. AP.9 natomiast nagrał trochę więcej krążków, m.in. 4 solówki i duety ze Scoob Nittym i Jaydą.

Dla AP.9'a był to dość płodny okres, więc powiem jedynie tyle, że rapuje prawie tak samo, jak na projektach, co wyszły w tym samym czasie, czyli raz dosyć ostro, innym razem trochę wolniej. Nie podkreśla już swoich tekstów dogranymi odgłosami w tle, ani nie wkłada już tyle emocji w swoje wersy, co kiedyś. Niemniej jednak spisuje się ładnie i wciąż słychać, że to głównie on jest tym "mocniejszym" ogniwem Mob Figaz'ów. Z drugiej natomiast strony zaskoczył mnie Fed-X, którego już dosyć długo nie było słychać. Zaczął rapować wolniej, spokojniej, można powiedzieć, że nudniej. Cedzi słowa, ale dobiera je ze starannością. Po pierwszym przesłuchaniu jego nowy flow nie wydawał mi się interesujący. Fed-X sprawiał wrażenie nagrywającego na odwal, bez żadnych uczuć. Ale gdy "17708" jeszcze kilka razy przeleciało w mojej wieży, to zacząłem rozumieć nowy flow rapera. Jest on bowiem często przepełniony smutkiem, ale też także czymś, co trudno mi opisać. Czymś na kształt cynizmu, obojętności wobec ludzi i świata. Nie umiem tego wyrazić, wiem jednakże, że nowy styl Fed-X'a z czasem przypadł mi do gustu. W szczególności spodobały mi się solowe piosenki rapera, gdzie w pełni widać, na co go stać. Jak widać po trackliście, album ten nie jest ich 100%-owym duetem, ponieważ występują razem w raptem 5-u piosenkach. Szkoda, ale ci artyści prezentują się dobrze także z innymi gościnnymi osobami, więc nie ma na co narzekać, bo wciąż dostajemy do ręki solidny produkt. W większości utworów będzie nam towarzyszyć bardzo przyjemna muzyka, której atmosfera waha się od spokojnej i stonowanej do bardzo energicznej lub też ciężkiej z mocarnymi bitami. Niestety są tu ze 3 piosenki, które jak dla mnie mają muzykę trochę niepasującą do ogólnego klimatu Mob Figaz'ów. Robili ją Rob Lo, Deluca, Mark Sparks, Madd Hatter, DJ Mark 7, F.U. Payme i sam AP.9. Pomimo tak zróżnicowanego klimatu płyty słucha się bardzo dobrze. Mob Figazi zaprezentowali się porządnie, a producenci najczęściej stanęli na wysokości zadania. Do wad muszę jeszcze niestety zaliczyć dwie risajklowane piosenki z płyty "Body Shotz". Pomimo kilku uchybień dostrzegam zazwyczaj te pozytywne strony projektu, a to zapewne dlatego, że jestem dużym fanem Mob Figaz'ów. Trudno jakoś tak jednoznacznie zaklasyfikować ten album, jest to po prostu bardzo porządny rap z Bay Area i polecam Wam go.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.
yukmauf@poczta.onet.pl
lethaface@wp.pl