ASSASSIN
"Hitman 4 Hire"
Liferdef Records (2003)

$10
Ocena:
PODOBNE
  1. The Hitman 4 Hire
  2. Blackz & Latinz f. San Quinn
  3. Judgement Day f. Young Droop
  4. Let's Ride (Part 2) f. El Don VP
  5. Coming Up In Life f. Ace Prolific & Akomplice
  6. The Wild Wild Westside f. Jymini & Bullet
  7. Still On The Run f. Mastermind Chaz & Hecktek Ka$h
  8. Bitchez Ain't Shit f. Young Droop, Ace Prolific, Bullet & Juice
  9. Keep It Movin f. Mr. Bill Yuns, Hypnotik, Sydal, Uncle Jon & Arsinist
  10. Can't Go 4 That f. Daryll Hall
  11. Ballin Outta Control f. Jymini
  12. The Life Of Greed f. V.I.N.C.
  13. Quarter P.O.D. f. Magikchild
  14. Hi-Powered Mercanaryz f. Jymini & V.I.N.C.
  15. Fatherz Day
  16. Southside Seven Treez San Jo
  17. Uncle Mariano (skit)
  18. Cenefa Mututeros (+ bonus track) f. Hecktek Ka$h & El Don VP
Assassin to latynoski raper z długim stażem. Reprezentuje południową część San Jose (408). Nie jestem jego największym fanem, więc nie wiem do końca, która to jego płyta, w każdym razie conajmniej czwarta. Poza tym wydał także conajmniej pięć kompilacji z serii "Assassin presents". "Hitman 4 Hire" nie jest niestety tak dobry jak jego okładka. Ponadto Assassin odbiegł znacząco od stylu, do którego zdążył słuchaczy już przyzwyczaić. Wyzbył się mianowicie charakterystycznej chrypki w głosie, dzięki której flow Assassina był nieprzeciętny. Na tym albumie raper niestety gada. Zmienił się w następnego niczym niewyróżniającego się kolesia. Jeśli nawet ktoś polubi nowy styl Assassina, to dodatkowo zniechęca fakt, że solówki są raptem 4, a reszta utworków jest po brzegi powypychana kiepskimi gośćmi (z wyjątkiem San Quinna, Ace Prolific i V.I.N.C.). Na płycie wyróżnia się raptem pięć piosenek, reszta jest słaba lub beznadziejna. Albumu można posłuchać, ale specjalnie nie chce się go zdejmować z półki. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale krążek łatwo dostać i jeśli kogoś zainteresuje, to bez problemów mogę załatwić.

Made by KhameNei & LethaFace
yukmauf@poczta.onet.pl
lethaface@wp.pl